Kto powiedział, że kółko musi pozostać kółkiem?
U nas wystarczyły kolorowe kartki, nożyczki, klej, odrobina wyobraźni i… popłynęły rybki!
Dzieci wycinały papierowe kółka, składały je i układały warstwa po warstwie, tworząc kolorowe łuski. Do tego płetwy, ogonki, ruchome oczka i oczywiście każdy rybi bohater dostał własny uśmiech.
Efekt? Nasza biblioteka wzbogaciła się o rybki, a co najważniejsze, tych rybek nie trzeba, ani karmić, ani zmieniać im wody!
Brawo dla naszych małych artystów - zobaczcie, jakie cuda można stworzyć z kilku zwykłych kółek.
